-

OjciecDyrektor : Kiedy bogowie zorientowali się, że nie zdołają ukryć wszystkich swoich szwindli, stworzyli ekonomistów.

Trościan - 1232m

25 czerwca, środa. Wstaję w nocy, bo pociąg do Sławska mam o 4.54. Bilet kupiłem jeszcze wczoraj - płackartnyj, czyli pośpieszna szalona kuszetka, koszt 30hr. Plan na dziś to Trościan 1232m (1235m na innych mapach)  a potem przez wieś Ternawka i Reszitka na szczyt Ilza 1064m. Na Trościan jest wyciąg jednokrzesełkowy z przysiółka Aławska, więc może być sporo turystów. Jedyna nadzieja w tym, że wyciąg puszczą o 10 godzinie, tak jak na Hymbę w Borżawie. Ale tego nie wiem. A zatem jadę najwcześniejszym pociągiem.

Wychodzę o 4.40 i uderza mnie taki wiatr, że myślę o założeniu opaski i założenie kaptura. To te wichury z Polski chyba właśnie dotarły w Karpaty Ukraińskie. Ze zdziwieniem patrzę, że jakiś pociąg już stoi na peronie. Pytam się ludzi, czy to kierunek na Mukaczewo czy na Stryj? Na Mukaczewo, a więc mój. Gorączkowo sprawdzam, który mam wagon - 4. Gdzie on jest? Tu nr 6, a więc do przodu w stronę lokomotywy. Szarpię za pierwsze drzwi - zamknięte. Biegnę do drugich - to samo. Walę pięścią w drzwi, aby ktoś otworzył. Po minucie ktoś otwiera drzwi. Widzę lekko zaspaną kontrolerkę. Daję bilet i bez słowa wchodzę. W środku wszyscy śpią, jak pszczółki w ulu. No tak, w końcu jeszcze prawie noc. Niebo trochę pochmurne, ale widzę, że to chmury dobrej pogody. Siadam przy oknie, przy stoliku. To tylko jedna stacja i wysiadam.

W Sławsku jesteśmy po ok. 35 minutach. Wysiadam i dwa  zdziwka. Pierwsze, że wiatru w ogóle nie ma, a drugie, że wagon mój zatrzymał się 200m od dworca (taki długi pociąg). Poprawiam buty, piję wodę i idę. Jest 5 45. Ile będę szedł na Trościan? Jest 7km i ponad 600m podejścia. Przed ósmą tam być, to nierealne, ale może wyciąg puszczą później i będzie można pobyć trochę w ciszy. Zza budynku dworca skręcam w prawo i idę ulicą równoległą do pobliskich torów. 20m przed miejscem, w którym ulica przechodzi przez tory pod wiaduktem, jest po lewej stronie metalowa kładka przez potok. Przechodzę i dalej idę ulicą równoległą do torów, ale z potokiem po prawej ręce.

Na kartce mam zapisane współrzędne gps z Google Earth, gdzie jest kolejna kładka przez potok (bo tam mam skręcić w prawo, przez potok). Ale do tego mam aplikację mapy.com oraz logger gps. W mapy.com jest taka funkcja, że jak się włączy w telefonie lokalizację, to mapy.com pokazuje na mapie terenu twoje położenie (jako niebieskie kółeczko). Fajna sprawa, bo nie trzeba ciągle z mapą sprawdzać dystansu i porównywać z tenpem marszu, aby kontrolować orientację w terenie. Po prostu idzie się, jak przecinak - na pewniaka, bez wahań.

Jest kładka. Sprawdzam w loggerze gps aktualne współrzędne. Idealnie pokrywają się z tym, co pokazało GE (chciałem przetestować dokładność pomiaru). Mapy.com nie mają zaznaczonych wszystkich ścieżek, a nawet potrafi nanieść błędny przebieg ścieżki. Stąd lepiej posługiwać się i tymi dwoma innymi aplikacjami, a nawet mapą papierową (mam laminowane wszystkie), aby nie nadziać się na minę. Trzeba kontrolować aplikacje.

Za kładką wiem z GE, że muszę skręcić w prawo i 10m dalej w lewo, w uliczkę, która prowadzi do torów. Następnie przejść tory lekko na skos w lewo i tam tafię na dalszą drogę. Jest! Po lewej stronie od budyneczku przy torach. Tą drogą skręcam w prawo, pod górę i ona doprowadza mnie do głównej drogi na Trościan. Jestem w siodle. Mapy.com tego skrótu nie mają i musiałbym wg tej aplikacji iść dziwnym zygzakiem. Droga z początku stroma, a potem się wypłaszcza. O 7 rano przechodzę pod wyciągiem krzesełkowym. Stoi. Jest postawiony na niskich słupach, przez co krzesełka są 2,5-3m nad ziemią, a max 4m. W tym miejscu wyciąg osiąga lokalną kulminację i opada w dół, by potem ostro wspiąć się na Trościan. Czegoś podobnego nigdy nie widziałem. Za wyciągiem pojawiają się domy wczasowe. Od tego miejsca droga znów idzie stromo w górę. Zauważam też oznaczenia szlaku czerwonego z nr 5002. Dziwne. A jeszcze dziwniejsze jest to, że znaki nie są namalowane na drzewach, ale przybite do drzew (są na deseczkach). Kto to wymyślił? Potiomkin?

W miejscu, gdzie na dwóch słupach jest napis "Trościan" (cyrylicą rzecz jasna), w lewo odbija wąska i bardzo bardzo stroma ścieżka skrótowa na szczyt. Nie idę nią, bo las po bokach ogranicza widok. A ta droga, która okrąża stoki Trościana, ma kilka fajnych miejsc widokowych na pasmo Paraszki. Droga jest szeroka, tak że nawet dwie pół-ciężarówki się miną. Pod sam koniec droga ostro skręca w lewo na szczyt. Tu rozpościera się szeroki widok. Brakuje dalszych planów, przez co widok nie jest tak efektowny, ale i tak ciekawy. Do szczytu pozostało niewiele - 5 minut. Widać już bardzo blisko wieżę telekomunikacyjną. Wkrótce widzę zabudowania. Jest bardzo ładny budynek "Pod chmurami" ale nie jest to schronisko, a chyba tylko gospoda. Jest dziwnie, bo żywej duszy nie ma, tak jakby cały personel gospody "dojeżdżał"  krzesełkami.

Za gospodą, w stronę stacji wyciągu jest kilka bieda-bud. Tak to należy nazwać. Brzydkie lub mocno "zaamortyzowane". Między nimi jest pełno ławek i stołów oraz sporo urządzeń do grillowania. Nienawidzę zapachu grilla, więc wiem, że gdybym przybył tu później, to szybko bym się ewakuował. Tymczasem jest 8.25, a więc szedłem 2h 40min. Nieźle. Jestem tu sam. Widok na wschód i południowy wschód ładny. Z tym że horyzont jest trochę zamglony, ale po dwòch kwadransach poprawia się. Cykam fotki, smaruję się sztyftem z filtrem UV (min. 30), bo ostre słońce, choć wiatr mocny.

Rozglądam się po szczycie - dramat! Jak tu  nie-estetycznie. Do tego ktoś zainstalował kretyńskie lustro, aby ludzie mogli sobie cyknąć fotkę swojej twarzy. Po co to? Nie rozumiem turystów ukraińskich. Dla mnie to inny świat. Siedzę na Trościanie do 9.55. Wyciąg się nie ruszył. Jedynie dwa razy głośno zaskrzypiały drzwi od toalety. Wyciąg pewnie uruchomią o 10-tej, ale tego już nie doczekałem. Schodzę do wsi Ternawka.

Zejście bez atrakcji. Jedynie na wys. ok. 900m trzeba uważać, bo jest takie sktzyżowanie dróg w kształcie iksa. Zarówno mapa Hutyraka, jak i mapy.com się mylą. Mapa Hutyraka ma stromą ścieżkę skrótową po lewej stronie (schodząc). Mapy.com w ogóle nie zaznaczyły drogi po lewej stronie. W rzeczywistości droga po lewej stronie jest, ale ciągnie się bardzo długim trawersem zbocza do doliny. Dlatego trzeba schodzić prawym widelcem, mimo że robi zakole. Poniżej będzie uroczy widok na Borżawę i wieś Ternawkę, która jest bardzo urokliwie położona. Sama wieś jest przyjemna dla oka. Estetyczna. Idę kawałek główną drogą, po czym skręcam w lewo pod górę. Idę wśród chat/domów. Przed domkiem pomalowanym na żółto skręcam ponownie w lewo na drogę, która wiedzie grzbietem do Reszitki.

Będąc już na górze grzbietu trzeba zawsze wybierać lewe widelce, aż dojdzie się do miejsca "klepiska" po prawej stronie. Na wprost będziemy miec trzy drogi. Wybrać trzeba tę najbardziej w prawo, bo prowadzi najwyżej. Idę jakby drogą "czołgową", bo szeroka na dwa czołgi. Do tego na poboczach "zgliszcza" lasu. Jakby ktoś w wielkiej desperacji przerąbywał tę drogę. Wiem, że leśnicy ukraińscy nie bawią się w finezję, ale żeby aż tak pastwić się? W końcu droga czołgowa skręca ostro w lewo, w dół do wsi Reszitka. Po drodze natykam się na koparkę i wóz z.... kafarem? Wygląda to nierealnie w górach.

Wieś Reszitka jest ładnie położona. Na południe rozciąga się bardzo fotogeniczny widok na Bliźniec. W końcu dochodzę do zbocza Ilzy. To mój ostatni szczyt na trasie. Osiągam go i jestem rozczarowany. Szczyt bowiem to jakieś postsowieckie apokaliptyczne klepisko z dwoma koszmarnymi barakami. Do tego widok bardzo ograniczony i niezbyt ciekawy. Szybko wracam do Sławska szlakiem czerwonym z nr 5002. Na mapie Hutyraka jest błedny kolor szlaku - żółty. Schodząc trzeba uważać w dwóch miejscach. Raz trzeba wybrać prawy widelec i schodzić niewygodną, skalistą ścieżką. A drugi raz na wys. ok 935m trzeba iść prosto, przecinając główną drogę, do wyraźnej ale wąskiej ścieżki w dół. Wychodzi się obok cmentarza (idąc w dół jest po lewej stronie). Cmentarz ten jest podobny do wielu innych na Ukrainie - zarośnięty trawą, sprawia wrażenie zapuszczonego.

Na wprost wylotu szlaku jest cerkiew grekokatolicka ze złotą kopułą. Skręcam w prawo, do mostu na Oporze, a za mostem ostro w lewo, do stacji kolejowej. Na autobusy nie ma co liczyć. Jest 15.55 i żadnego już nie będzie do Skole. Na szczęście jest dużo kursów pociągów, ale w większości pośpieszne. Mój pośpieszny będzie o 16.23. Pośpiesznie kupuję w sklepie piwo Zakarpackie. Trzeba się nawodnić, aby jutro mieć siłę, bo jutro zaczynam rejs z ciężkim plecakiem. 

Zdjęcia: 

https://imgur.com/a/V08qqz8

https://imgur.com/a/GDSgtk7

 

https://files.fm/u/bjn8m53bs5

Kliknięcie na tę wyżej serię zdjęć uruchomi pokaz zdjęć w trybie slajdu - na przyjemnym czarnym tle:

1. Widok na wieś Ternawkę (po środku na horyzoncie Czorna Repa 1288m i dwa wierzchołki:  Wodziane i Bliźniec 1223-9m)

2. Roboty na górskiej drodze

3. Widok ze wsi Reszitka na Bliźniec

4. Wieś Reszitka

5. Cerkiew grekokatolicka w Reszitce

6. Budowa utwardzanej nawierzchni na górskiej drodze. Spychacz zrównuje tłuczeń, a ciężarówka ubija.

7. Widok na Sławsko z drogi na Ilzę

8. Cerkiew grekokatolicka w Sławsku

9. Dworzec kolejowy w Sławsku

 

 

 



tagi: karpaty ukraińskie  trościan  ilza  bedkidy skolskie 

OjciecDyrektor
24 września 2025 04:26
22     609    5 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

BTWSelena @OjciecDyrektor
24 września 2025 09:59

Z reguły na SN czytam każdą notkę i komentarz,więc pana nie pominęłam,ani razu.

Ależ ma pan krzepę i siłę tak wędrować samotnie po "górkach",ale pasja w życiu to dobra rzecz.Trzeba też mieć odwagę,bo przecież na Ukrainie odbywa się "operacja specjalna",a w/g pana opisów ani śladu,jakby tam był błogi spokój.

Daje to jednak nadzieję,że te czuby wojskowe ze wszystkich stron,nie pomijając dziwnych światowych interwencji,przestaną w końcu grzebać w nie swoich krajach.Niech przyroda,a przede wszystkim dobrzy ludzie królują...ale to tylko moje marzenia.

zaloguj się by móc komentować

Henry @BTWSelena 24 września 2025 09:59
24 września 2025 10:06

Też się nie mogę nadziwić, że Rosja nie prowadzi wojny na Ukrainie a Ukraina nie ogłasza stanu wyjątkowego, tfu wojennego ;-)

 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @BTWSelena 24 września 2025 09:59
24 września 2025 10:32

Mam patologiczny brak poczucia strachu...:). No chyba, że walą pioruny z nieba. 

Błogi spokój to pojęcie względne. Ktoś może z błogim spokojem patrzeć jak lecą myśliwce szturmowe...:)

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @Henry 24 września 2025 10:06
24 września 2025 10:36

Chyba dlatego,że to operacja specjalna,ale chirurdzy to konowały,gdzie ani chybi pacjent umiera.

Jednak przyroda to taka opoka ,póki człowiek ogniem i mieczem nie wypali. Na nasze szczęście Ziemia jest niewzruszona,póki jakiś maniak nie naciśnie odpowiedniego guziczka i dalej tkwimy w nadziei.Dobrze jest podziwiać cud natury jeszcze za naszego życia.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @OjciecDyrektor 24 września 2025 10:32
24 września 2025 10:41

Byłam 2 m-ce na przesmyku suwalskim.Tam co jakiś czas coś na niebie walnęło.Ktoś chyba ma oskomę na połączenie Królewca w prostej linii na Białoruś... Z troską należy patrzeć nawet na myśliwce szturmowe dla testu...Piorunów z nieba także i ja się boję...

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @BTWSelena 24 września 2025 10:41
24 września 2025 11:04

A Polska ma nawet rakiety o nazwie "Piorun"...:)

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @OjciecDyrektor 24 września 2025 11:04
24 września 2025 11:20

I to mi się podoba (postawa),ale jak to kobieta,nie znam się na rakietach,tzn który Piorun mocniejszy.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @BTWSelena 24 września 2025 11:20
24 września 2025 11:50

Też się nie znam na tym....:). I nie czuję się przez to kobietą...:).

Jak ktoś nie może, bo nie ma siły, to zaczyna być ekspertem od broni i wojska...:)

zaloguj się by móc komentować

Gotoxy76 @OjciecDyrektor
24 września 2025 15:43

Gdyby ktoś szukał lornetki do 500zl to ta jest nawet dobra: Vortex Triumph HD 10x42 i ma dożywotnią gwarancję obejmującą uszkodzenia mechaniczne np. upadek, zalanie czy pogryzienie przez psa :) 

A znalazł Pan buty z nie ślizgającą podeszwą?

Pisałem już przy poprzedniej wycieczce ,ale powtórzę, przepięknie tam. 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Gotoxy76 24 września 2025 15:43
24 września 2025 16:55

Są buty o kapitalnej przyczepności. Firma Alpinus model Tromso. Ale zbyt delikatny materiał na takie góry jak ukraińskie Karpaty. Ale na teren skalisty, taki jak Tatry to rewelka. Robiłem testy tego buta na mokrej metalowej nawierzchni - pięknie się trzymają. A jak w siadam do autubusu z nimi na nogach to nie muszę trxymać się poręczy - tak trzymają.

Ten mój Bikin też odporny - jak większość - lornetek - na upadki na beton. Dla mnie okular 42mm to za mała powierzchnia. Musi być 50mm. I powiększenue ×10 też słavi. Moja stara lornetka - amerykańska BSA - miała ×12 i dobrze rozjaśniała obraz. Ten mój nowy Nikon ma ×16 i też piękny obraz.  ×16 to chyba maksymalne powiększenie, które pozwala na stabilną obserwację z ręki. Radzę unikać lornetek ×20 bo obraz będzie latał przy każdym oddechu 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @OjciecDyrektor 24 września 2025 16:55
24 września 2025 16:59

Model Ytomso ma dwie wersje - low i high. Mam obie...:). Radzę kupować zawsze o jeden numer za d7ży. Czyli jak ktoś ma stopę na 43 (tak jak ja), to lepiej kupić rozmiar 44, bo stopa podczas długitrwałego marszu puchnie trichę i zawsze po południu jest większa.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Gotoxy76 24 września 2025 15:43
24 września 2025 17:11

Dodam jeszcze, że z Nikona mam model Aculon. Cena 700-800zl. w miarę odpowiada jakości, a ta jest zadawalająca. Dałbym nawet icenę bardzi dobrą, bo dobrze trzyma się w ręku, ale te luźne zaślepki to po prostu skandal.

zaloguj się by móc komentować

Paris @OjciecDyrektor 24 września 2025 16:59
24 września 2025 20:56

Ale  Pan  ma  wszystko  ,,obcykane,,...

...  niesamowite  !!!

 

I  stopy  duze,  jak  do  Panskiego  wzrostu,...  ale  fotki  sa  CUDNE.  

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @OjciecDyrektor 24 września 2025 17:11
24 września 2025 21:15

Nylonowa nić/linka (grubsza) i trochę zabawy. Koniec nici/linki poliamidowej po spotkaniu z płomieniem (dowolnym) pęcznieje i robi za kotwicę, aby zaślepki nie odleciały.

 

 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Paris 24 września 2025 20:56
24 września 2025 21:17

No trzeba się przygotować do wyprawy. Poza tym chodzę w takim stylu po górach już 30 lat, więc jakieś doswiadczenie mam...:).

Cieszę się,,że zdjęcia się podibają. Zrezygnowałem z imgura, bo nie wczytywał mi większych zdjęć. Ten nowy adres - mam nadxieję - spodoba się. Jedyny mankament jest taki, że nie wiem, w jaki sposób dodać opis do zdjęć, więc pod linkiem piszę co dane zdjęcie przedstawia 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @MarekBielany 24 września 2025 21:15
24 września 2025 21:19

A czy zaślepki się nie uszkodzą od płomienia? Bo nitka musi być "przyspawana" do zaślepki.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @MarekBielany 24 września 2025 21:15
24 września 2025 21:20

No i jak mocny jest ten "spaw"?

zaloguj się by móc komentować

Paris @OjciecDyrektor 24 września 2025 21:17
24 września 2025 21:24

Ja  do  Ukrainy  sie  nie  wybieram,...

...  wiec  styknie  mi  w  zupelnosci  to  co  Pan  zalaczy  !!!

 

Mam  ZERO  zastrzezen,...  wszystko  mi  sie  podoba.  I  zdjecia  i  opisy,...  i  same  notki  tez  sa  EXTRA.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @OjciecDyrektor 24 września 2025 21:20
24 września 2025 21:30

Na przykład z żyłką.

W zaślepce trzeba zrobić ukłucie i przewlec żyłkę.

Po przewleczeniu koniec przewleczony zbliżamy do płomienia i robimy niedużą kulkę.

 

P.S.

Z praktyki.

Bardzo łatwo przegrzać, a przestudzenie nie pomoże.

Mocny jest wystarczająco do czasu zakupu następnej lornetki.

 

żyłki/linka

 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @MarekBielany 24 września 2025 21:30
24 września 2025 21:56

Pk. Dziękiję za te praktyczne rady. Na pewno się przydadzą w przyszłości.

zaloguj się by móc komentować


MarekBielany @MarekBielany 24 września 2025 22:04
24 września 2025 22:09

...

i kto połączy te kropki ?

Prchy ...

?

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować